niedziela, 23 listopada 2014

Info!

1) Rozdział dodam się niebawem.

2) na blogu będą się pojawiać częściej ankiety.

3) PRZYGLĄDAJCIE SIĘ WYGLĄDOWI BLOGA,
bo niedługo ulegnie gruntownej zmianie ;)


<3 do następnego posta ;)
P.S. Oglądaliście już Kosogłosa???
Ja byłam na premierze i bardzo mi się podobał. ;3

niedziela, 16 listopada 2014

36. Wywiad z bohaterami bloga !

Riker

Co sądzisz o zachowaniu Abi?    
Na początku była miłą, troszkę nieśmiałą dziewczyną, ale jest też dziwna. Bywa nieobliczalna, no bo kocha Rossa, ale z nim zrywa; wdaje się w głębszą znajomość z Ellingotnem, gdy mój brat jest leży w szpitalu! Ah, jeszcze te nieszczęsne listy, tak zrobiła nimi wielką przykrość Rossowi i to dwa razy. Lubiłem ją, później byłem na nią wkurzony, a teraz... To się dopiero okaże- wszystko zależy od niej. 
Co myślisz o związku Abi i Rossa? Wrócą do siebie?
Nie wiem, ona trochę namieszała, ale domyślam się że kocha mojego brata. Jeśli zechcą być to, to będą, ale mają sobie dużo do wytłumaczenia.
Kto wykonał pierwszy krok do 'przyjaźni' Ellingtona i nastolatki?
Eh Ell. O Boże, ja nie wiem co w ogóle w niego wstąpiło. Nigdy nie wyrywał lasek. Zawsze Kelly była tą jedyną i świata poza nią nie widział, a jak wróciliśmy z Polski do LA to wszyscy zauwarzyli, że on zachowuje się inaczej w stosunku do dziewczyny. Szkoda bo byli zgraną parą :(
Gdybyś mógł cofnąć czas o rok, co byś zmienił?
Hmm... Nie wdawałbym się w znajomość z Tamtą kelnerką Leną. To chyba tyle.
Miałeś już kiedyś dziewczynę? 
Tak, ale to było dawno...
A teraz jesteś w kimś zakochany?
Yyy.. Nieee
Jesteś pewien? Nie ukrywasz niczego?
No może... Ale to jeszcze za wcześnie na wyjawienie tego...
Dobrze. Jeszcze jedno pytanie do ciebie, jako lidera R5. Jakie są najbliższe plany zespołu?
Za chwilę będziemy mieli koncert w Paryżu, potem w Toronto, Nowym Jorku, Chicago i LA. W lipcu jedziemy na miesięczne wakacje do Puerto Rico, przy okazji kręcenia drugiej części Teen Beach Movie, w której występuje Ross. :)


Rydel

Co sądzisz o zachowaniu Abi?
Tak jak już wcześniej mówiłam (poprzednie rozdziały), namieszała, ale to wszystko przez depresję, o której wszyscy się wczoraj dowiedzieliśmy. Zagubiona jest, ale wybaczyłam jej i lubię ją.
Co myślisz o związku Abi i Rossa? Wrócą do siebie?
Myśle, że jak powinni być razem. Ja kibicuję #Robi <3
Kto wykonał pierwszy krok do 'przyjaźni' Ellingtona i nastolatki?
Ratliff. Nie wiem, dlaczego, ale tak zrobił. Niestety znając go, nie zrobił tego bez powodu. Poczuł do Abi coś więcej. Jestem za Kellingtonem i ciekawa jestem, jak to się wszystko teraz ułoży pomiędzy Ellingtonem, Abi i Rossem.
Gdybyś mógła cofnąć czas o rok, co byś zmieniła?
Spędziłabym więcej czasu z Abi i Oliwią. Chciałabym się z nimi zaprzyjaźnić :)


Ross

Co sądzisz o zachowaniu Abi?
Oh, ona jest bardzo delikatną i wrażliwą osóbką, to dlatego miała tę... Depresję. I dlatego wysłała mi listy o takiej a nie innej treści. Nawet jeśli pisała, że wszystko jest dobrze, wiedziałem, że tak nie jest :/
Co myślisz o swoim związku z Abi?
Jeśli dobrze odczytałem jej listy, a czytałem je po kilkanaście razy, to chyba ze mną zerwała. Lecz znowu chciałbym być z nią, bezwzględu na wszystko, zależy mi na niej! Jak zobaczyłem ją wtedy w Londynie to poczułem jakbym zakochał się w niej drugi raz.
Z kim jesteś najbliżej, jeśli chodzi o Rodzinę i R5?
Myślę, że w rodzinie każdy daży się taką samą miłością tylko nie wszyscy umieją ją pokazać. Chociaż przez ten ostatni rok to z Rydel, Rikerem i mamą
Gdybyś mógł cofnąć czas o rok, co byś zmienił?
Heh, wiem o co chodzi... Ale Tak, ponownie zszedłbym ze sceny i poszedł do Abi. 
Okey. Jakie są teraz plany odnośnie TBM i Austina&Ally?
Gdy skończymy koncertować, to w lipcu wszyscy jedziemy do Puerto Rico na plan Teen Beach Movie. Później wracamy, jesteśmy przez 2 tygodnie w domu, a w drugiej połowie sierpnia ja zaczynam kręcić czwarty sezon A&A.  


Rocky

Co sądzisz o zachowaniu Abi?
Jestem trochę negatywnie do niej nastawiony, ale to może trochę przez Oliwię.
Co myślisz o związku Abi i Rossa? Wrócą do siebie?
Oj będzie im ciężko.
Kto wykonał pierwszy krok do 'przyjaźni' Ellingtona i nastolatki?
Sądzę, że Abi. Na początku w ogóle się nie połapałem, że oni coś kręcą, dopiero w LA Rydel powiedziała mi o swoich podejrzeniach.
Jesteś nadal Oliwią?
W sumie to nie wiem. Raczej nie, ponieważ nie kontaktowaliśmy się od czasu mojego wyjazdu do Ameryki. Wiem tylko tyle, że wyzdrowiała w szpitalu i wróciła kilka dni później do domu. 
Myślisz, że może być teraz z Piotrkiem?
Wolałbym nie. On jest bardzo nieodpowiedzialny i mógłby jej wyżądzić jakąś krzywdę, tak jak tamtej nocy... ~ otarł łzę, która właśnie spłynęła po jego prawympoliczku.
Gdybyś mógł cofnąć czas o rok, co byś zmienił?
Napewno spędzałbym więcej czasu z Oliwią i nie dopuścił do tej ostatniej sytuacji z Piotrkiem. Bardziej bym ją chronił.


Abi 

Co sądzisz o swoim zachowaniu?
Było nie wporządku co do Rossa i jego rodziny także. Wiem. Przepraszam.
Co myślisz o swoim związku z Rossem? Zależy ci na nim?
Chciałabym, abyśmy nadal istnieli, ale sama to zniszczyłam. Jestem beznadziejna. 
I tak, zależy mi na nim BARDZO.
Czy coś cię wiąże z Ellingtonem?
Nie wiem. To uczucie było chyba tylko takie chwilowe... Przynajmniej u mnie. Lecz on nie jest dla mnie zbyt miły teraz :(
Gdybyś mógła cofnąć czas o rok, co byś zmieniła?
Nie zrywałabym z Rossem - nie wpadłby pod auto -> nie byłby w szpitalu -> Ell nie miałby okazji mnie pocałować i wyznać uczuć... Eh jeden mały błąd a tak wiele zmienił. ~ jej oczy zaszkliły się w sekundę.


Ratliff

Co sądzisz o zachowaniu Abi?
Denerwuje mnie. Już jej nie rozumiem. Na początku ciągle odkładał odpowiedź na pytanie kogo woli, a w końcu noe odpowiedziała na nie. Później wysłała tylko list do Rossa, chociaż ja też je wysyłałem(w tajemnicy oczywiście) nie mówiąc o telefonach i smsach. Mam jednak nadzieję, że teraz wszystko sonie wyjaśnimy... W trójkę!
Co myślisz o związku Abi i Rossa? Wrócą do siebie?
NIEEEE! 
Czy coś cię wiąże z Abi?
Pewne uczucie... z mojej strony. Lecz jestem rozdarty, bo kocham Kelly i Abi, a przecież to  N I E N O R M A L N E !
Gdybyś mógł cofnąć czas o rok, co byś zmienił?
Powiedziałbym wtedy Rossowi całą prawdę. Nie ukrywanym uczucia. (Ale Abi zakazała mi więc nie zrobiłem tego.) i niestety, ale rozstałbym się z Kelly. -- Teraz nasz związek jest naciągany i tak jakby fikcyjny(?) Ona walczy o nas jak lwica, a ja jestem jak jakiś zabłąkany jelonek i nic nie robię. Nie powinno tak się stać.
Dlaczego od czasu końca pobytu w Polsce nie jesteś zbyt miły dla Rossa i Abi?
Hehe, Rossa to chyba oczywiste. Jest moim 'rywalem'. A Abi... Jestem zły bo chcę żeby była ze mną, ale ona chyba już o nas zapomniała... ~ spuścił wzrok.


Hej, 
No to mamy wywiad. Piszcie jak wyszedł wyszedł :P Jeśli macie jeszcze jakieś pytania do bohaterów to piszcie, a ja edytuje posta i dodam pytanie. 
Aha i zaliczam go jako rozdział, dlatego ma kolejny numer ;)



<3

poniedziałek, 10 listopada 2014

35. "You were the sunshine, I was a rain check, You needed time ..."

Blondyn przytulił ją, a ona poczuła jak przez jej ciało przechodzi ciepły, milutki dreszcz. Stali w objęciach na środku chodnika już kilka minut, aż ktoś szturchnął ramię chłopaka i odsunął się od niej. Oboje patrzyli sobie głęboko w oczy. Nie mogli uwierzyć, że spotykają się akurat tutaj... w Londynie! 
Ross widząc, że dziewczyna nadal się trzęsie powiedział:
- Wiesz, bo moje rodzeństwo jest w restauracji. Tutaj blisko, może chodź to się ogrzejesz. 
- Właściwie to.. nie jestem tu sama...
- To znaczy? - zdziwił się.
- No wiesz, moi rodzice raczej nie puściliby mnie samej do Londynu, dlatego jestem tu z kuzynami. I właśnie się im zgubiłam i na pewno Ally się martwi, więc niestety ale muszę chyba do nich iść...
- NIE
- Co?
- Nie możesz ponownie mi zniknąć. Jak teraz do nich pójdziesz, to pewnie nie odezwiesz się już do mnie. Proszę zostań... - Po policzku blondyna spłynęła słona łza. 
- Dobrze, która to restauracja? - chłopak wskazał budynek, a Abi wyciągnęła telefon i zadzwoniła do kuzynki. 
*rozmowa telefoniczna*
- Abi gdzie ty jesteś?! Dlaczego wtedy się rozłączyłaś?! - krzyczała do słuchawki.
- yyy...noo...chodźcie do restauracji (podała numer i nazwę) i zobaczycie dlaczego.
- okey..
*koniec*
- Zanim tam wejdziemy chciałbym wiedzieć co się z tobą działo lub nadal dzieje, chodzi o ... ten ostatni list - nie doczekał się odpowiedzi, bo Ratliff wyszedł z restauracji i powiedział, aby weszli do środka.
Wszyscy po kolei mocno przytulili Abi, a potem usiedli przy stoliku.
- Co ty tutaj robisz?! -spytał mile zaskoczony Ell.
- Jestem na wycieczce...
- Sama?! - zdziwił się Riker.
- Abi? możesz nam wyjaśnić co tu się dzieje? Skąd wziął się ten zespół?! - zapytała zdenerwowana Ally., która własnie weszła do restauracji.
- A to...więc - plątała się wstając. - Ally, Max to jest R5 
- Aham... - starsza niezbyt wiedziała co powiedzieć. R5 stanęło przed nimi, każdy się przywitał i przedstawił. Usiedli przy większym stole i zapanowała niezręczna cisza.
- Czyli to jest ten Twój ulubiony zespół, tak? - powiedziała kuzynka.
- Tak. - uśmiechnęła się na krótką chwilę.
- O, czyli mówiłaś o nas swojej rodzince - uśmiechnął się Riker.
- mówiła? Nie musiała bo szaleje na waszym punkcie. 
- wczoraj mieliśmy tutaj koncert, dlaczego nie przyszłaś? - Spytał Rocky.
- Eh, to długa historia.
- Rocky, może nie mogła. - Rydel spojrzała się znacząco na brata.
- Kim jesteście dla Abi? - przerwał ponowną ciszę Ratliff.
- Kuzynką i kuzynem.
- a czym się zajmujecie? - zapytał najstarszy blondyn.
- to jakieś przesłuchanie? - Max popatrzył na niego wrogim wzrokiem.
- nie.. przepraszam
- Ja kilka dni temu skończyłam studia - uśmiechnęła się starsza.
- wow, co studiowałaś?
- haha... język polski.
- uu to prosimy o wyrozumiałość, bo my nie umiemy polskiego, z wyjątkiem kilku słówek.
- hihihi dobrze, raczej nie podejrzewałam, że będziecie mówić po polsku, więc to nie jest wielkie zaskoczenie.
- Ally jest raczej wyrozumiała - odezwała się Abi.
- uff... - Riker popatrzył na Ally.
- Właśnie Abi, a ty co robiłaś przez ostatni rok? Bo z twoich listów nie za dużo się dowiedzieliśmy - powiedział Ellington.
- yy..no..ja... chodziłam do szkoły...
- A wiesz co z Oliwią? - przerwał jej Rocky.
- Jest z nią wszystko dobrze, ale ostatni trochę sie odsunęłyśmy od siebie..
- Aha...
- A co u was, celerytów? - spytała radośnie Ally.
- Mieliśmy kilka koncertów, w wakacje Ross był na planie Austin i Ally, a potem - Rydel zawahała się- ...ogólnie ten rok nie należał do najszczęśliwszych - spojrzała na Rossa, a potem na Abi.
- Koniec! To nie ma sensu, po co to ukrywamy? Tak, miałem depresję przez Abi. - rzekł podniesionym głosem Ross, Ally spoważniała.
Do oczu nastolatki zaczęły napływać łzy.
- Abi także.
- Co Abi także? - zdziwił się Ratliff.
- Miałam depresję, ale nie przez Rossa, tylko przez jego brak. - opuściła głowę.
- Czyli, to jest ten, poprawny wariant z tego ostatniego listu. - rzekł Rocky.
- Jakiego listu? I.. dlaczego ty.. Ross miałeś przez nią 'depresję'? Wy się już znacie?!?! - pytał bardzo zmieszany Max.
- Rok temu mieliśmy koncert w Polsce i tak się jakoś stało, że Ross i Abi zostali parą. Później on miał wypadek, ja jej pomagałem przetrwać ten trudny czas. A potem wyjechaliśmy do LA i wszystko się skończyło. - Ellington opowiedział niezbyt dbale tę 'historię'.
- Ross pisał jeszcze do ciebie mnóstwo listów, nie wszystkie wysłał; dzwonił, ale ty odpisałaś chyba na tylko dwa listy i napisałaś ten trzeci z którego wyniknęło tyle zamieszania. - dodał Rocky.
Max'owi odebrało troszeczkę mowę.
- Abi dlaczego nie powiedziałaś mi o tym? Wiedziałam tylko o depresji. - powiedziała Ally.
- Przepraszam...
- Ell co masz na myśli mówiąc "pomagałem jej przetrwać" - Ross spojrzał na przyjaciela podejrzliwym wzrokiem. Rydel orientując się, że za chwilkę jej brat może się dowiedzieć tego, czego każdy do tej pory chciał przed nim ukryć, powiedziała: 
- Chłopaki, powinniśmy już chyba iść... - w tej samej chwili wtrącił się Max:
- Dobra musimy już iść, bo spóźnimy się na kolację. - Delly odetchnęła z ulgą.
- Może was odwieść? - zaproponował Rik i Ross
- Braciszku a jak zamierzasz to zrobić jak nie masz auta?
- ups.. sorki - starszy złapał się za kark.
- nic się nie stało - uśmiechnęła się Ally.
Abi, Max i Ally pożegnali się i wyszli.





Hej,
i jak rozdział? Dla mnie jest średni :/
ale...
Po pierwsze: pojawiły się nowe postacie i zdjęcia (zakładki: Abi, pozostali) [w najbliższym czasie pojawi się też nowa zakładka o Hope] ;)
Po drugie: Ankieta skończyła się kilka dni temu. Oczywiście Ross miał najwięcej głosów :) , później Abi i Ellington ^^
Po trzecie: Postanowiłam, że dopiero następny rozdział poświęcę na ten wywiad z bohaterami bloga, dlatego w komentarzach nadal możecie pisać pytania ^^
Po czwarte: Następny rozdział opublikuję, gdy będzie minimum 6 komentarzy pod tym ;)

Eh, sporo tych podpunktów xd

Komentujcie i do następnego postu ;)

Piosenka tytułowa:
-Things Are Looking Up - R5



<3

sobota, 8 listopada 2014

Urodziny Riker'a !!!

Dzisiaj swoje 23 urodzinki obchodzi... 
RIKER ANTHONY LYNCH 

Życzymy Wszystkiego Najlepszego ;)
Eh.. Riker już raczej nie zaśpiewa "Wishing I Was 23" :P


Cute photos & Gifts



BOOOOM 




Cute :3


(y)



Bum, bum, BUM


[Jak zaskakujesz swoich fanów?]
hmm...BOO... I don't know


One Last Dance... with you <3


To tyle Misie ;)
Rozdział postaram się dodać w poniedziałek ;)

:*

środa, 29 października 2014

34 cz.2 "Do you remember? It was cold and it was raining. But itfeltlike summertime to me..."

wtorek, 17 czerwca

~Abi~
Mieszkamy w hostelu na obrzeżach Londynu. Tamtego popołudnia po godzinie w końcu dotarliśmy tutaj, ale do rzeczy... Wczorajszy mecz był bardzo emocjonujący, dodatkowo na żywo ah.. Ally była zachwycona. Dzisiaj mamy iść do Natural History Museum i Tower of London, a jutro do National Galery i na Oxford Street, za to w czwartek idziemy pod Pałac Backingham i zobaczyć Big Ben'a, już się nie mogę doczekać. :3
Rozmyślam tak, przeciągając się w pościeli i idę do łazienki... jestem dziś w naprawdę dobrym humorze. To niestety rzadkość w ostatnich miesiącach. 
Ciągle płakałam, w szkole mi nie szło, straciłam najbliższych znajomych, miałam konflikt z rodzicami... byłam samotna. Wtedy zaczęłam rozmawiać z nową dziewczyną z klasy. Bardzo mi pomogła, dała nadzieję na lepsze jutro, podbudowała moją samoocenę...jestem jej za to bardzo wdzięczna. Ma na imię Hope, przypadek? Nie sądzę.
Później kuzynka zaproponowała mi tygodniowy wyjazd do Anglii. Moja mama stwierdziła że to dobry pomysł i, że wyjazd pomoże mi odciąć się od rzeczywistości i wtedy zwyciężę ze swoją ....

.... no właśnie - depresją. Przez nią nie odpisywałam na listy, nie odbierałam wiadomości, nie dzwoniłam, a jeśli napisałam list, był z okrutną wiadomością dla Rossa.
Teraz jest już lepiej, chciałabym wszystko naprawić, lecz on pewnie nie chce mnie znać i się mu nie dziwię. Sama nie chcę się znać... grrr nieee, nie mogę tak myśleć.. muszę lubić siebie. 

Wracając - Tak samo jak on - jego rodzina, pewnie nigdy więcej nie chce mnie zobaczyć i chcą zapomnieć. Mogę sobie wyobrazić jak on wtedy cierpiał... 
Wcześniej mówiłam, że nie interesują mnie daty koncertów R5, ale akurat wiem, (od Hope) że dzisiaj mają koncert w Londynie. Chciałabym pójść, ale nie zrobię im tego. Nie chcę rozdrapywać starych ran.

środa, 18 czerwca

 ~Rydel~
Współczuję Rossowi. Wczoraj na koncercie ciągle mylił teksty piosenek, akordy.
Był rozdrażniony i niemógł się skupić.Niektórzy fani wygwizdali go... (Dokuczali przy rozdawaniu autografów).
Od pół roku jest zupełnie inny, smutny, zamyślony, a ten występ jeszcze bardziej go przybił.
Wiem, dlaczego taki jest, pomagam mu jak tylko mogę, wspieram codziennie. Lecz wczoraj wieczorem zamknął się w pokoju hotelowym i nikogo nie chciał wpuścić. Dopiero o 1 w nocy wpuścił Rikera. Gdy poszłam się coś spytać starszego brata widziałam Rossa przez sekundę i domyśliłam się, że płakał. Powinien pójść do psychologa, ale upierał się, że nie chce. Jak wrócimy do LA będę musiała go jakoś do tego zmusić :/ nie lubię tego, ale jak mus to mus.
Za taką jego zmianą, stoi Abi. Nie chcę jej winić, bo bardzo lubię tę dziewczynę, ale niestety to jej wina. Współczuję jej, ale jestem też na nią zła. Czytałam jej ostatni list i domyślam się że strasznie cierpiała/cierpi, lecz zraniła mojego młodszego braciszka...
Dzisiaj popołudniu idziemy do restauracji, mam nadzieję, że namówię na to także Rossa.

<><><>
Abi, Ally i Max przed południem pojechali do National Galery. Kuzynki weszły do każdej z sal wypełnionej obrazami, a jest ich naprawdę dużo. Abi interesuję się sztuką więc przeczytała prawie wszystkie opisy obrazów, żeby dobrze je interpretować. Max wyszedł z galerii po 1,5 godzinie a dziewczyny dopiero po 3,5. Przez ten czas chłopak obszedł wszystkie pobliskie uliczki i stragany. Gdy spotkali się na placu Trafalgar Square przed National Galery, cała trójka była zmęczona, więc poszli na obiad do jednej z restauracji.


*Oxford Street*
~Ross~
Po rozmowie z Rydel, poszliśmy do restauracji na deser. Kocham Rydel, jest cudowna...tylko zmusza mnie do odwiedzenia tego głupiego psychologa -.-
< Narrator >
Restauracja słynęła z deserów z czekoladą. Każdy z R5 i Ryland( rodzice zostali w hotelu) zamówili lodowy deser:
Rydel truskawkowo-czekoladowy, Riker bananowo-czekoladowy, Rocky owocowo-czekoladowy, Ryland czekoladowy z bakaliami, Ross waniliowo-czekoladowy, a Ratliff czekoladowo-czekoladowy (XP)
Cała szóstka usiadła przy stoliku obok okna i czekała na zamówienie.
- - - - - - - - - - - - - -
- Abi zwolnij trochę -krzyczała Ally. - grr, gdzie jej się tak spieszy?! - mówiła do brata.
- nie wiem, ale radzę się gdzieś schować, bo za chwilę lunie deszcz i będzie nam się spieszyć... Do domu! 
- Abi chodź do tej księgarni!!! - krzyknęła i wskazała dziewczyna, a nastolatka obejrzała się słysząc swoje imię, lecz nikogo znajomego nie zobaczyła.
-Super, zgubiłam się...Gdzie oni są?! - zaczęła ich nerwowo szukać. Najpierw cofnęła się, ale przez te tłumy na ulicy nie zauważyła kuzynów. Pomyślała, że poszli dalej, dlatego zaczęła biec do przodu. W tej chwili nagle lunął deszcz. Zwolniła. Była cała mokra i trzęsła się z zimna. szła powoli i rozglądała się, lecz nigdzie nie widziała rodziny. W jej oczach pojawiły się łzy.
.
*w restauracji* 
.
W trakcie czekania na deser, rodzeństwo gadało i śmiało się. W pewnej chwili Ross zamyślił się patrząc przez okno na idących ludzi. Nagle złapał rękę, siedzącej obok siostry, zaczął ją trząść i wydukał:
-A-A-Abi!
- oh, rozmawialiśmy już o tym. Wyluzuj się i nie myśl o niej teraz. - powiedziała Rydel.
- ale o-o-ona t-t-tu JEST?!
- Co?! Gdzie?! - spytała, lecz on już wybiegł z budynku. Rodzeństwo, jak małe dzieci, przykleiło swoje twarze do szyby i patrzyło na blondyna.
On szedł przepychając się między ludźmi, gdy usłyszał słowa znanej mu piosenki:
"I can't remember what I did tonight
Or even yesterday
Like dude, where's my car?
Excuse me, what's my name?
Someone gave me these clothes
I can't remember who
My mind's a total blank..."
Wtedy zobaczył od tyłu blondynkę, która właśnie odbiera telefon i odwraca się w jego stronę. On nie myśląc długo dokończył refren piosenki:
- But I just can't, Forget about Youuuu, forget about you...
Dziewczyna słysząc dokończenie jej dzwonka podniosła głowę i szepnęła do słuchawki tylko - A-A-Ally oddzwonię...
Spojrzeli na siebie zdziwieni i powiedzieli jednocześnie: 
- Ross?!
- Abi?!
...




Hej, 
jak pewnie zauważyliście lub nie, na blogu po prawej stronie pojawiła się wcześniej wspomniana ankieta, więc proszę GŁOSUJCIE !!! ( w ankiecie można głosować na więcej niż jedną osobę, ale bez przesady ;) ) i przepraszam, że jest słabo widoczna, ale nie umiem zrobić jej bardziej widocznej, nie zmieniając tła :P
Głosować można do 9 listopada :)
A co do rozdziału... umieściłam w nim kawałek myśli Rydel, więc mam nadzieję, że może być :P.
Pytania:
1. Co sądzicie o ostatnim akapicie?
2. Chcielibyście, abym w najbliższym czasie ( np. poświęciła na to następny rozdział) zrobiła taki jakby wywiad narratora z bohaterami? Każdy z nich odpowiedziałby na ten sam zestaw pytań związanych z fabuła. Przykład: Co sądzisz o zachowaniu Abi? 
Jeśli chcecie, to sami możecie pisać mi pytania jakie mają się znaleźć w 'wywiadzie' ;)

To do następnego rozdziału ;)



<3

niedziela, 26 października 2014

34 cz.1 "Do you remember? It was cold and it was raining. But it felt like summertime to me..."

16 czerwca 2014
~Ross~
Po tak długiej przerwie mamy wyczekiwaną nową trasę koncertową.
I znowu będziemy spędzać połowę czasu na lotniskach i w samolotach.... już się nie mogę doczekać -.-

To znaczy uwielbiam lotnictwo, samoloty, ale bez przesady. 
Aktualnie jesteśmy na lotnisku w Londynie. Nasz samolot pół godziny temu wylądował, a my czekamy na bagaże. 

godzinę później

Popołudnie to średni czas na jazdę po Londynie... no chyba że pragnie się stać 3 godziny w korku. Po wyjściu z lotniska zapakowaliśmy się w dwie taksówki i jeden samochód transportowy. No i jedziemy do hotelu... pogoda jest typowa dla Londynu, czyli deszcz i szarość.
Znudzoną i zmęczoną głowę mam podpartą ręką i patrzę na szaroburych ludzi. Spieszą się...jedni wyprzedzają drugich na zatłoczonym chodniku, i po co jak i tak za chwilę wszyscy stoją na czerwonym świetle.
Jak słyszycie nie mam zbyt dobrego humoru, lecz nie wiem dlaczego... może dlatego, że podczas ostatniego pobytu w Europie spotkałem ją.
Ale to tylko ja jestem taki pochmurny. Siedzący obok mnie Ryland i Riker ciągle żartują i podziwiają piękne miasto, a ja wszystko neguję. 

W drugiej taksówce jest Ratliff, Rocky, rodzice i Rydel, która jedyna jest w stanie mi wybaczyć moje zachowanie. Przez ten czas to ona najwięcej mnie wspierała i poświęcała czasu.

3 godziny później

Nareszcie dotarliśmy do Hotelu, R5 już wyleguje się w swoich pokojach. Ja jestem z Rylanem i Rikerem, Rocky z Ratliffem, a Rydel sama. No i jeszcze rodzice są w innym pokoju na wyższym piętrze. 
Jutro koncert czyli cały dzień spędzimy na sali koncertowej, a po jutrze idziemy do muzeum i pospacerować po mieście, jak w tamtym roku.

-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-

15 czerwca 2014

- Abi pospiesz się z tą walizką, bo taksówka nam odjedzie! - krzyknęła Ally.
- No już już. To nie moja wina, że jest ona taka ciężka.
- A niby kogo? - zaśmiała się.
- Mamy, to ona kazała mi wziąć dużo rzeczy - prychnęła. - a po za tym Max mógłby mi pomóc ... - powiedziała stając obok kuzynki.
Dziewczyny wsiadły do taksówki, a Max włożył walizki do bagażnika.

~Abi~

Ally chyba najbardziej cieszy się z tego wyjazdu. W końcu jutro spełni się jedno z jej marzeń...
Ja przyleciałam tutaj, bo  chciałam po raz drugi przejść się ulicami tego ogromnego miasta i oczywiście pójść do Natural History Museum... ah to miejsce mogłabym zwiedzać codziennie, no może na zmianę z National Galery... 
A Max, tak właściwie to nie wiem, dlaczego z nami przyleciał... chyba, żebyśmy się nie zgubiły w tym zaplątanym Londynie.

Ogólnie w Londynie jesteśmy tydzień, dzisiaj zakwaterujemy się w hostelu, a jutro idziemy na wielki mecz Chelsea F.C. - to własnie marzenie Ally. Zobaczyć tę drużynę w akcji, na żywo.
Wszystko fajnie, ale nadal jesteśmy w taksówce... pogoda jak zwykle deszczowa w tym mieście, a my stoimy w korku...eh popołudnia... 
Po kilkunastu minutach zrobiłam się strasznie senna, włożyłam do uszu słuchawki, puściłam One last Dance i oparłam się o ramię Ally. Tak, nadal słucham R5, nie sprawdzam już dat koncertów, nowych wywiadów, informacji - tak jak robiłam to rok temu, po prostu muzyka <3



Hej,
Jest nowy rozdział... trochę inny niż poprzednie trzy i tak wiem, krótki :/ , ale za to drugą część postaram się dodać do piątku ;). 
Napiszcie swoje opinie, bardzo chcę je przeczytać i dodam, że taki ciąg dalszy wymyśliłam jeszcze przed zaczęciem pisania tego bloga ;)
i... nie wiem dlaczego, ale dużo łatwiej pisze mi się tekst ze strony Rossa, niż Abi :P

i... są nowe postacie o których (na razie mało) możecie przeczytać w zakładce Abi. (rodzina)
Pytanka:
Co myślicie o takiej sytuacji? Spodziewaliście się jej, czy zupełnie was zaskoczyła?
Co sądzicie o zupełnie innej Abi? (nie na długo ;) )

KOMENTUJĄC, MOTYWUJESZ !!!

Piosenka tytułowa:
- "No Ordinary Day" - Austin & Ally




<3

niedziela, 19 października 2014

33. "I'm losing balance. What do I have to do? ...to be the latest choice?"

*Abi*
Przez długi okres czasu... a może nie był on aż taki długi, tylko mnie się tak dłużył.
Zacznę więc od początku. Przez pewien okres czasu, dokładniej od świąt Bożego Narodzenia do teraz, czyli ferii, ciągle rozmyślałam. Myślałam na temat swojego życia, Rossa, Ratliffa. Chociaż porównując ich działania, to Ell wypadł słabo. Nie odezwał się ani razu. No wiem, wiem, ja też bym się do nich (czyt. Rossa) nie odezwała gdyby nie listy Rossa. 
Może ten piękny szatyn z ciemno zielonymi oczami, który gdy zarzucał włosami poczuwałam świeży powiew powietrza... zapomniał o mnie, pocałunkach... wrócił do LA zapominają co się wydarzyło podczas Tourne. 
Może oni tak właśnie robią. Wyjeżdżają w trasę, robią podczas niej co im się żywnie podoba, a potem zapominają. Jednak jeśli tak jest to Ross złamał ten zakaz... dla mnie :)

Wiem, ze się o mnie denerwuję i powinnam mu napisać w końcu szczery list, lecz nie umiem... nie mogę.

Ten list znowu nie będzie jasny, ba jeszcze więcej będzie stawiał pytań, ale muszą mi to wybaczyć. Miałam, może i nadal mam trudny okres ... to jest przyczyna tego zamieszania.







Gdy postawiłam kropkę po ostatnim zdaniu, wybuchnęłam płaczem. Oczywiście, że go kocham, ale... Nie mogę. Musimy zapomnieć...oboje.
Już nigdy się nie spotkamy.

Prawda jest taka, że potrzebuję odpoczynku. Nie chcę zapominać :( 


*Ross*
Dzisiejszy dzień był cuuuuuudowny. Cały dzień przygotowywaliśmy się do koncertu. 
(Mieliśmy dłuższą przerwę od występowania.) Po cuuuuudowny, koncercie w LA mieliśmy SUUUUPER after party. Do domu wróciliśmy dopiero o 5 rano. Razem z R5 podeszliśmy do drzwi. Ryland otworzył drzwi. Gdy wtargnęliśmy narobiliśmy trochę hałasu. Mam nadzieję, że nie obudziliśmy ...
- o Mama - uśmiechnąłem się, widząc ją na schodach.
- dzieci musicie tak hałasować ? - spytała zaspana. 
- przepraszamy!
- jak już zeszłam to proszę. - powiedziała i wręczyła mi list.
- co to ?
- list
- po co mi on? Jutro poczytamy listy od fanów. Teraz przepraszam ale idziemy spać.
- ROSS !!! - zawróciłem ze schodów do mamy.
- no co?
- Synku to od niej...
- o-o-o-od Abi?!?! - zaniemówiłem.
Wtedy w święta byłem załamany. Przez miesiąc dochodziłem do siebie. Myślałem, że to naprawdę już koniec i nigdy już się do mnie nie odezwie, a tu list...
Szybko wziąłem go do rąk i zacząłem czytać. Miałem nadzieję, że w tym liście wszystko odkręci i znowu będziemy razem, lecz nie zrobiła tego.
Zgniotłem list i rzuciłem w kąt. Pomimo, że była 5 rano i byłem ledwo żywy wybiegłem z domu chwytając w ręke skórzaną kurtkę. Biegłem wzdłuż ulicy, aż dobiegłem do postoju taksówek. Wsiadłem do jednej z nich.
- Na Beach LA.
Kierowca zawiózł mnie na miejsce. Wysiadłem i zdecydowanym krokiem poszedłem w stronę plaży. Wschód słońca był coraz bliżej, ale na plaży panował półmrok. Zdjąłem kórtkę, bluzkę, trampki i położyłem je na piasku. Znowu zebrała się we mnei złość...spowodowana bezsilnością. Wbiegłem do wody i zanurzyłem się w niej cały. Pływanie wpływa na mnei odstresowująco. Znowu zanurzyłem głowę w wodzie i w oceanie myśli. 
Jeśli miałbym wybierać jakie uczucie jest najgorsze... wybrałbym BEZSILNOŚĆ!

Taka cienka kartka papieru, niby nic nie warta, a może załamać człowieka.
Teraz znowu powróciłem do fazy emocjonalnej z przed półtora miesiąca.
Rozmyślanie i dochodzenie do siebie.
Poczułem jakby ona odeszła ode mnie po raz drugi... 





Hej,
Dzisiaj mam do was tylko 2 pytanka:
Który wariant z listu Abi jest prawdziwy? ( może być kilka)
I jak myślicie co teraz będzie się działo?

I proszę was o KOMENTARZE !!!! :)

Piosenka tytułowa:
- "What Do I Have To Do? - R5